Bezpieczeństwo i wygoda

slogan image 4Posiadamy duże, nowoczesne i atrakcyjne sale, urządzone zgodnie z potrzebami dzieci w różnym wieku. Każda z sal posiada własną toaletę, do której dzieci mają nieograniczony dostęp. 

Zdrowie na talerzu

slogan image 5Posiadamy własną kuchnię, w której przygotowywane są pyszne, domowe posiłki odpowiednio zbilansowane oraz uwzględniające potrzeby dietetyczne dzieci. 

Nauka przez zabawę

slogan image 1Stale rozszerzamy i bogacimy repertuar form i metod pracy z dziećmi dbajac o to aby przede wszystkim ucząc się dobrze się bawiły. 

Słuchanie wiersza "Dom"

Dom to jest takie miejsce na ziemi

o czym się możesz przekonać,

gdzie wiedzie każda z twoich ścieżek

w matki szerokie ramiona.

Dom to spracowana dłoń ojca,

którą ci kładzie na ramiona,

by ci powiedzieć „źle”, „dobrze”

kiedy cię chce przekonać.

To dni samotne gdy cię nie ma.

Długie rodziców rozmowy.

To ich codzienna troska,

abyś był mądry i zdrowy.

 

Dom to przede wszystkim rodzina, a więc uczymy się krótkiego wierszyka o rodzinie wykorzystując palce dłoni:

Ten pierwszy to Dziadziuś, (kciuk)

tuż obok Babunia. (wskazujący)

Największy to Tatuś, (środkowy)

a przy nim mamusia. (serdeczny)

A to ja dziecina mała, (mały)

i to jest rodzinka,

moja ręka cała.

Wiersz "Rodzina" otwórz

 

Prezentacja " Moja rodzina" kliknij

 

 Praca plastyczna "Rodzina z Figur geometrycznych"

Materiały i przybory:

  • kolorowy papier
  • nożyczki
  • klej
  • kredki

1. Z kolorowego papieru wycinamy kółka na głowy, trójkąty na sukienki dla dziewczynek oraz prostokąty na brzuszki chłopców.

2. Naklejamy figury na kartkę.

Otwórz

3. Dorysowujemy brakujące elementy postaciom.

Otwórz

Można dzieciom objaśnić w jakich kształtach są poszczególne części ciała nazywając kolejno przyklejane figury geometryczne.

Otwórz

 

Posłuchajcie piosenki

 

 

 


  1. Zabawa  „Poruszamy się jak…” zabawa ruchowo-dramowa

Dziecko chodzi swobodnie po pomieszczeniu. Na klaśnięcie w dłonie rodzica dziecko zatrzymuje się i wykonuje polecenie słowne.

- Chodzisz jak człowiek zmęczony.

- Chodzisz jak człowiek smutny.

- Chodzisz jak człowiek wesoły.

- Chodzisz jak człowiek zdziwiony.

Zabawę powtarzamy kilka razy.

 

  1. „Czarna jama” praca z wierszem

Rodzic czyta wiersz pt.: „Czarna jama” Justyny Papuzińskiej i rozmawia z dzieckiem na temat jego treści.

„Czarna jama” - Joanna Papuzińska

Nie wie tata ani mama,

że jest w domu czarna jama…

Czarna, czarna, czarna dziura

bardzo straszna i ponura.

Gdy w pokoju jestem sam

lub gdy w nocy się obudzę,

to się boję spojrzeć tam.

Tam jest chyba mokro, ślisko,

jakby przeszło ślimaczysko…

Musi żyć tam wstrętne zwierzę,

co ma skołtunione pierze,

i do łóżka mi się wepchnie!

To jest gęba rozdziawiona,

wilczym zębem obrębiona,

coś w niej skrzeknie, chrypnie, wrzaśnie

i ta gęba się zatrzaśnie…

Ła!

Ojej, tato, ojej, mamo,

uratujcie mnie przed jamą!

Nie zamykaj, mamo, drzwi,

bo jest bardzo straszno mi. 

A w dodatku w tamtej jamie

coś tak jakby mruga na mnie,

że mam przyjść…

Może tkwi tam mała bieda,

która rady sobie nie da?

Którą trzeba poratować?

Może leżą skarby skrzacie?

Więc podczołgam się jak kot.

Ja – odważny, ja – zuchwalec

wetknę w jamę jeden palec.

I wetknąłem aż po gardło,

ale nic mnie nie pożarło.

Więc za palcem wlazłem cały.

Wlazłem cały!

No i już.

Jaki tu mięciutki kurz.

Chyba będę miał tu dom.

Chyba to jest pyszna nora,

nie za duża, lecz dość spora.

Latareczkę małą mam.

Nie ma w domu żadnych jam!

Pytania do wiersza:

-Czy narratorem wiersza jest chłopiec, czy dziewczynka? Narratorem wiersza jest chłopiec.

-Po czym to poznaliście? Po słowach, które mówi np. będę miał.

-Czego boi się bohater wiersza? Bohater wiersza boi się czarnej jamy.

-Co to jest „lęk”?  Lęk jest to strach, obawa przed czymś czego się boimy.

-Czy to dobrze, czy źle się bać? Źle, ponieważ strach jest w naszych głowach i sami go powodujemy.

-Jakie są sposoby poradzenia sobie z lękiem przed nieznanym? Zapoznanie się z czymś nowym, nową sytuacją, przy pomocy dorosłego np. mamy, taty.

-Czym jest „czarna jama” z opowiadania? Jest norą, pomieszczeniem, którego boi się bohater wiersza.

-Dlaczego ciemność budzi w nas lęk? W ciemności nic nie widać, trudno cokolwiek.

 

Budujemy czarną jamę” – przestrzenna praca.

Przy użyciu koca, krzeseł rodzic z dzieckiem buduje „ciemną jamę” następnie wspólnie wchodzą do jamy. Dziecko może zabrać swoje ulubione zabawki. Jeżeli dziecko boi się można odsłonić jedną część strony jamy lub zapalić latarkę. W ten sposób przełamujemy strach przed ciemnością.

 

Posłuchajcie

Na koniec bajka link

Witam Was kochane przedszkolaki !!!

Słuchanie opowiadania „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”

 – No, Łukasz, co z tobą? – Babcia podeszła do wnuczka, który zwinął się w kłębek na kanapie, i pogłaskała go po głowie.

– Babciu, przecież ty wiesz, że ja się nauczyłem tego wiersza. Umiałem go! Jeszcze wczoraj mówiłem go z pamięci bez jednego błędu!

– To prawda – przyznała babcia.

– No widzisz. A na występie, gdy przyszła moja kolej, wszystko zepsułem. Początkowo szło mi nawet dobrze. Gdy powiedziałem jedną linijkę, zaraz wiedziałem, jak zaczyna się następna. Aż doszedłem do miejsca, w którym Słoń Trąbalski pozapominał imiona swoich dzieci, żony, a nawet własne. Wybrał się więc do doktora, adwokata, szewca i rejenta, lecz nie pamiętał, o co mu chodzi. Powiedziałem słowa: „Dobrze wiedziałem, lecz zapomniałem, może kto z panów wie, czego chciałem?”. I tu koniec. Nie wiedziałem, co dalej. Nie mogłem sobie przypomnieć, jak zaczyna się następna zwrotka. Zapomniałem, jak się nazywam. W głowie miałem pustkę.

Widać było, że Łukasz bardzo przeżywa swój nieudany występ.

– Wiem, że nauczyłeś się tego wiersza, ale dopadła cię trema. To się zdarza nawet prawdziwym aktorom na scenie – pocieszała babcia.

– Nie wyszło mi z tym wierszem, ale największą przykrość zrobił mi Witek – rozżalił się Łukasz.

– A co on ma z tym wspólnego? – spytała babcia.

– Witek przepytywał mnie z tego wiersza przed występem, a potem siedział w pierwszym rzędzie i miał trzymać za mnie kciuki. I kiedy na scenie zapomniałem, co mam dalej mówić, na sali zapadła cisza. Przeciągała się coraz bardziej, a ja byłem coraz bardziej przerażony. Szukając ratunku, spojrzałem na Witka. Myślałem, że może mi podpowie, jak zaczyna się następna zwrotka. A wtedy Witek zaczął się ze mnie śmiać. Pokazał na mnie palcem i zawołał:

– Mówi wiersz o zapominalskim słoniu, a sam zapomniał, jak ma być dalej. Łukasz Trąbalski, zapominalski! Ha-ha-ha!

– Witek śmiał się głośno i złośliwie, a razem z nim cała sala. Ten śmiech słyszałem nawet za kulisami. Nigdy mu tego nie zapomnę. Przyjaciel się tak nie zachowuje – stwierdził Łukasz z żalem.

– No cóż, jak mówi przysłowie, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Ty, będąc w kłopocie, zawiodłeś się na swoim przyjacielu, ale nie zawsze tak bywa. Trudna sytuacja może być okazją, aby ktoś poznał nas z najlepszej strony.

Pytania do tekstu:

-Jak miał na imię bohater opowiadania? Bohater opowiadania miał na imię Łukasz.

-Co mu się przytrafiło? Zapomniał swojej roli, dalszej części wiersza o „Słoniu Trąbalskim”  

-Na czyją pomoc liczył Łukasz? Liczył na pomoc Witka.

-Jak myślicie, jak się wtedy czuł? Było mu bardzo przykro, czuł zawstydzenie i chciało mu się płakać.

-Co oznacza przysłowie „Prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”? Prawdziwy przyjaciel nie zostawia nigdy przyjaciela w potrzebie i zawsze może liczyć na jego pomoc.

-Co mogłoby pomóc poprawić nastrój Łukaszowi? Może przeprosiny Witka albo coś co lubi najbardziej zjeść, lub rozmowa z tatą itp.

-Czy wy też kiedyś byliście w podobnej sytuacji?

„Co zrobić, gdy chce mi się płakać?”

Swobodna rozmowa rodzica z dzieckiem na podstawie „Piosenki o beksie” i doświadczeń dziecka.

Rodzic wyjaśnia dziecku:

Płacz – stan emocjonalny, będący reakcją na strach, ból, smutek, żal lub złość. Objawami płaczu są łzawienie, szlochanie i łkanie.

Rodzic zadaje pytania dziecku:

  • Z jakiego powodu czasem płaczesz?
  • Czy radzisz sobie z płaczem?
  • Kiedy przestajesz płakać?
  • Co lub kto Ci pomaga, gdy płaczesz?
  • Czy płacz jest nam czasem trochę potrzebny?
  • Jak nazywa się osoba, która często płacze bez powodu?
  • Jak możemy pomóc takiej osobie?

Posłuchajcie piosenki o  "Beksie"  link

„Rozśmieszamy płaczącego”- praca plastyczna.

Pomoce: Kartka papieru, kredki lub farby.

Rodzic daje dziecku kartkę papieru. Zadaniem dziecka jest narysowanie dużego kółka, z którego powstanie buzia. Następnie musi dorysować jakieś śmieszne elementy: np. krzaczaste brwi, długi nos, trójkątne oczy, zygzakowate usta.

Ma powstać minka, która rozśmieszy płaczącego.

 

  1. Praca z wierszem

„Zły humorek” Dorota Gellner

Jestem dzisiaj zła jak osa!

Gniew mam w oczach i we włosach.

Gniew wyłazi mi uszami i rozmawiać nie chce z wami.

A dlaczego?

Nie wiem sama

Nie wie tata, nie wie mama.

Tupię nogą, drzwiami trzaskam.

I pod włos kocura głaskam.

Jak tupnęłam lewą nogą, nadepnęłam psu na ogon.

Nawet go nie przeprosiłam, taka zła okropnie byłam.

Mysz wyjrzała z mysiej nory: co to znowu za humory?

Zawołałam: Moja sprawa!

Jesteś chyba zbyt ciekawa.

Potrąciłam stół i krzesło, co mam zrobić by mi przeszło?

Wyszłam z domu na podwórze, wpakowałam się w kałużę.

Widać, że mi gniew nie służy, skoro wpadłam do kałuży.

Siedzę w błocie, patrzę wkoło, wcale nie jest mi wesoło.

Nagle co to? Ktoś przystaje.

Patrzcie! Rękę mi podaje!

To ktoś mały, tam ktoś duży – wyciągają mnie z kałuży.

Przyszedł pies i siadł koło mnie, kocur się przytulił do mnie.

Mysz podała mi chusteczkę –ubrudziłaś się troszeczkę!

Widzę, że się pobrudziłam, ale za to gniew zgubiłam.

Pewnie w błocie gdzieś została. Nie będę jej szukała.

Rodzic czyta dziecku wiersz i zadaje pytania: Jakie emocje czuła dziewczynka? (złość, gniew) Z jakiego powodu czuła gniew? (nie wie tego dziewczynka, ani jej mama, ani jej tata) Jak się zachowywała? (tupała nogą, trzaskała drzwiami, pod włos głaskała kocura, nadepnęła psu na ogon, potrąciła stół i krzesło, weszła w kałużę) Czy być złym, a złościć się oznacza to samo? (Tak)

 

Moje emocje

Rodzic czyta dziecku zdania. Zadaniem dziecka jest określenie i nazwanie emocji, jaką wywołują sytuacje czytane przez rodzica (radość, strach, gniew, wstyd, zdziwienie, smutek).

- Ktoś zepsuł moją zabawkę (gniew)

- Mama mnie pochwaliła (radość)

- Idę do dentysty (strach)

- Dostałem prezent od przyjaciela bez okazji (zdziwienie)

- Występuję na przedstawieniu z okazji Dnia Mamy (wstyd)

- Wylał mi się sok (smutek)

- Biegnie do mnie duży pies (strach)

- Mam dziś urodziny (radość)

 

Posłuchajcie piosenki Nasze emocje

 

Zabawa ''Zaczarowane zabawki''

Dziecko porusza się po pomieszczeniu w dowolnym tempie.

Na hasło: ZACZAROWANA GŁOWA zatrzymuje się i porusza głową.

Na hasło- ZACZAROWANE RĘCE- zatrzymuje się i wymachuje wyprostowanymi rękami.

Na hasło- ZACZAROWANE NOGI- zatrzymuje się i maszeruje w miejscu.

Na hasło- ZACZAROWANE DŁONIE- zatrzymuje się i porusza tylko dłońmi - do góry i w dół,

Na hasło- ZACZAROWANE STOPY- zatrzymuje się i staje na przemian raz na paluszkach stóp, raz na piętach,

Na hasło- ZACZAROWANE RAMIONA- zatrzymuje się i unosi ramiona do góry i w dół, ręce ma ułożone prosto wzdłuż tułowia.

Rodzic może ćwiczyć z dzieckiem.

 

Jak się pozbyć złych emocji link

Witajcie !!!

Podróż samolotem do krainy uczuć

Dzieci wraz z rodzicami wyruszają na wycieczkę do tajemniczej krainy. Wsiadają do samolotu i lecą naśladując ruchy

Wszyscy docierają do RADOSNEJ KRAINY. Jest tutaj piękna pogoda, świeci słońce, widać kolory (uczestnicy ilustrują ruchem, ciałem, gestem emocję). Następnie wsiadają do samolotu  i lecą dalej. Nagle robi się ciemno, słońce przestaje świecić a świat jest szary i bury. Docieramy do SMUTNEJ KRAINY. Mieszkańcy tej krainy stale chodzą smutni, nic im się nie chce robić, siedzą, leżą…. (uczestnicy ilustrują ruchem, ciałem, gestem emocję).

Prowadzący pyta: czy smutek jest nam potrzebny? A co możemy zrobić, żeby poprawić sobie humor, kiedy jesteśmy smutni?

Masażyk (w parach: rodzic – dziecko ) na plecach na poprawę nastroju  link

Oczywiście na poprawę humoru można zjeść coś pysznego poproście mamę lub tatę może znajdą coś dobrego w szafce bądź lodówce :)

Podróż cz.2 – Wsiadamy do samolotu i lecimy dalej. Nagle w oddali słychać błyskawice, niebo w pewnym momencie aż robi się czerwone. Dotarliśmy do KRAINY ZŁOŚCI. Ludzie w tej krainie tupią nogami, obrażają się, zaciskają pięści. Często się kłócą, nie potrafią współpracować, nie potrafią się razem bawić. Mają groźne miny (uczestnicy ilustrują ruchem, ciałem, gestem emocję). Czy czujecie się czasem źli? Czy możemy czuć złość? Złość jest przykra, nikt jej nie lubi, każdy się jej boi dlatego trzeba spokojnie tą złość uspokoić. Macie jakiś pomysł?

Rozmowa kierowana: W jakiej krainie było wam najlepiej? Dlaczego?

Spójrzcie na obrazki i spróbujcie zrobić takie same miny, nazywając te emocje  link

Narysuj siebie oraz to jaki masz dzisiaj nastrój , jesteś wesoły, szczęśliwy a może smutny? link

Posłuchajcie piosenki link